Weekendowe krewetki

Co zrobiła M. w sobotę? Kolację z afrodyzjakiem w roli głównej, czyli  najprostsze, a jednocześnie najpyszniejsze danie z krewetek, które jest gotowe w 10 min :) Krewetki z czosnkiem stanowią zaskakująco smaczny duet, a szczypta chilli dodaje im pikantnego posmaku. Podaną przeze mnie wersję można urozmaicić, dodając pod koniec smażenia kieliszek białego wina- wtedy pod krewetkami wytworzy się smaczny i aromatyczny sos. Tutaj- wersja chrupiąca :)

 

Czas przygotowania: 10 min

Składniki:

opakowanie krewetek  Black Tiger

4 ząbki czosnku

sól morska

chilli

oliwa z oliwek

garść natki pietruszki

pieczywo

Przygotowanie:

Rozmrożone krewetki dokładnie osuszyć ręcznikiem kuchennym (dzięki temu po wrzuceniu na rozgrzaną oliwę tłuszcz nie będzie pryskał), posolić. Czosnek należy pokroić w bardzo drobną kostkę. Rozgrzać oliwę z oliwek, dodać połowę czosnku, wrzucić krewetki przyprawione chilli. Smażyć na dużym ogniu przez 3-4 minuty (dłuższe smażenie sprawi, że krewetki staną się twarde i „gumowate”).  Pod koniec smażenia dodać resztę czosnku i natkę pietruszki, dokładnie wymieszać.

Podawać ze świeżym pieczywem alpejskim (ach, ta piekarnia Oskroba… niestety możliwość kupna pieczywa tej firmy ograniczona jest tylko dla mieszkańców Mazowsza) lub z grzankami z białego pieczywa.

 

 

The following two tabs change content below.

M.

Uwielbiam gotować, niekoniecznie zdrowo, ale zawsze (chyba!) smacznie. Z uporem godnym maniaka kolekcjonuję książki kulinarne i moimi potrawami zadręczam całą rodzinę - na szczęście publikuję tylko udane eksperymenty :) Poza gotowaniem - czytam dużo i wszędzie, wszystko co wpadnie mi w ręce, a ze szczególnym entuzjazmem kryminały, książki psychologiczne i thrillery. Namiętnie kupuję Twój Styl i KUKBUKa. W czasie wolnym studiuję, pracuję i śpiewam partie musicalowe z Les Misérables i Chicago.

Informacje o M.

Uwielbiam gotować, niekoniecznie zdrowo, ale zawsze (chyba!) smacznie. Z uporem godnym maniaka kolekcjonuję książki kulinarne i moimi potrawami zadręczam całą rodzinę - na szczęście publikuję tylko udane eksperymenty :) Poza gotowaniem - czytam dużo i wszędzie, wszystko co wpadnie mi w ręce, a ze szczególnym entuzjazmem kryminały, książki psychologiczne i thrillery. Namiętnie kupuję Twój Styl i KUKBUKa. W czasie wolnym studiuję, pracuję i śpiewam partie musicalowe z Les Misérables i Chicago.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania główne, Przekąski i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Weekendowe krewetki

  1. ~kimek pisze:

    Super. Klasyka. A najlepsze jest maczanie pieczywka w pysznym sosie.

  2. ~Monika pisze:

    Nie jadam krewetek, ale chyba sie skuszę.

    Serdecznie zapraszam na mojego bloga
    Kulinarne inspiracje Moniki
    http://blogl4.blog.pl/

  3. ~Ania pisze:

    pyszne i proste:) w tym właśnie tkwi siła:)

  4. ~justek pisze:

    Afrodyzjak…. hmmmm…. szalejesz :) Bardzo lubię takie krewetki, nie raz sama takie robię ;) I alpejski chleb tez najbardziej mi smakuje ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>